Telewizja nadająca przez internet

TV OnlinePrzy okazji ostatnich wydarzeń sportowych aż nazbyt jasno było widać, że widzowie, którzy nie śledzą ich na żywo, chcą je oglądać przede wszystkim w internecie. TV online oferująca takie walki była o wiele bardziej popularna od TV online które ich nie oferowały. Niestety, nie wszyscy chcieli ponosić koszty takiej transmisji. Niektóre kanały internetowe udostępniały streamy za jednorazową opłatą, ale wielu widzów twierdziło, że jest ona za wysoka, tym bardziej, że same wydarzenia czasami kończyły się niespodziewanie szybko i nie dostarczały zbyt wielu emocji sportowych. Żadna darmowa telewizja nie udostępniała wtedy streamu legalnie, ale wiele było stron, które kupowały transmisję na własny użytek, po czym udostępniały ją nieokreślonej bliżej liczbie użytkowników. Tego typu darmowa telewizja jest oczywiście niedozwolona i takie stacje, jak Polsat online zapowiedziały, że będą sądowo ścigać nielegalnych transmitujących.

TV Online

Przeczytaj również: TV online – czy rzeczywiście jest darmowa?

To złożone zjawisko, ponieważ tego typu telewizja online to pewien produkt. Nie wiadomo do końca, czego można się spodziewać, kupując go, ponieważ nie da się nawet w najlepszym wypadku przewidzieć przebiegu wydarzenia sportowego. Ewentualnie w przypadku większości gier zespołowych można przewidzieć długość jego trwania, ale to też nie jest specjalna pociecha. Telewizja online jest wybierana po to, aby doświadczyć nowego typu emocji, także sportowych, w nowy sposób. Dlatego też oferta cenowa powinna być lepiej dostosowana do oczekiwań odbiorców. Poza tym nadawca, którego telewizja online nadaje jakieś wydarzenie o nazwijmy to „niepewnym przebiegu”, powinien zapewnić dodatkowe atrakcje, w razie gdyby okazało się, że dane wydarzenie po prostu rozczarowało swoim poziomem. Jest to zresztą konieczne marketingowo. Takie stacje, jak TVP1 online nie muszą się tym tak bardzo przejmować, ale na TVP nie kończy się telewizja. Przeciętny widz, który kupuje jednorazowy dostęp np. do gali bokserskiej i sztuk walki, spodziewa się kilku dłuższych walk, a może nawet większości w pełnym wymiarze rund. Jeśli nagle okazuje się, że przeciwnicy są źle dobrani i walka kończy się szybciej, niż widzowie zdążą dobrze usiąść na swych miejscach, to można w ten sposób tylko ich zniechęcić do udziału w takich wydarzeniach na drugi raz. Tak więc nadawcy powinni zastanowić się nad choćby rozszerzeniem zakresu promocji jednorazowych transmisji takich wydarzeń za pomocą platform i telewizji internetowej. To może tylko poprawić ich wizerunek, bo jak wiadomo internauci, szukając darmowych transmisji, kierują się nawzajem swoimi opiniami.

Darmowa TV